Dziś ktoś mnie pytał o której się budzę. Różnie to bywa. Czasem jak muszę gdzieś być rano to o siódmej, ale przeważnie 9-12. Dla innych 12 to południe. Dla mnie blady świt. 😉
Teraz mam taką godzinę.
Nawet nie teraz, ale jakiś czas temu temu, bo wtedy to zdjęcie robiłem.
Położę się za jakąś godzinę czy półtorej, bo mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia.
Będzie wtedy druga ileś. 2+8=10.
Jutro wstanę coś między 10 a 11...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz