Takie zdjęcie teraz zrobiłem.
Nie tyle kufel piwa mnie zainteresował, ale piana na ściance kufla. Co ona chciała powiedzieć - YHIP czy coś innego?
Zawsze tak miałem w fotografii, ale też w malarstwie.
To namalowałem w pracowni malarskiej na ASP. Blisko pół wieku temu.
Profesor ustawił martwą naturę, oświetlił ją, żeby było lepiej widać. Dla mnie źródło światła i co obok niego było, było na pierwszym planie. To jest obraz tego miejsca, a nie jakichś detali.
Nie pamiętam co tam profesor ustawił, ale wszyscy w pracowni tamto mieli na obrazach, a mi to bardziej się w oczy rzucało. Na moim obrazie jest gra kolorów i świateł, a nie detale.
Profesor sprawdzał wszystkich po kolei, co namalowali i jakieś tam uwagi rzucał. Przy każdym stał z 10 minut czy kwadrans, coś tam powiedział i szedł dalej. Jak do mnie podszedł, to stał dłużej, ale nic nie powiedział. Wyszedł i zwołał studentów z innych pracowni. Oni nie byli w naszym wieku. Niektórzy tak, ale inni albo trochę starsi czy młodsi. Nie pamiętam na którym roku studiów to malowałem, ale chyba na samym początku.
W każdej pracowni wszystkie obrazy, nastu studentów były bardzo podobne do siebie. W mojej ja malowałem inaczej. Profesor, zwołując tych z innych pracowni, chciał pokazać że coś innego może kogoś zainteresować bardziej niż to co jest oświetlone.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz