To co zrobiłem kilka dni temu dobrze działało, ale za długi ten kran był, albo zlew za mały. Przy każdym myciu czegokolwiek sporo się chlapało po podłodze. Zlew kuchenny mam sporo większy. Tam przeniosłem to co w łazience zainstalowałem, a kuchenny kran jest teraz w łazience.
Instalacja była ciekawa. Myślałem, że to mi zajmie ze 40 minut, a motze godzinę. 3 godziny mi to zajęło. Nie tylko techniczne problemy miałem, ale i z pamięcią i koncentracją. Niektóre rzeczy 2 czy 3 razy robiłem, bo zapominałem co robię i jak ma być. Musiałem dementować i kolejny raz montować inaczej. To najwięcej czasu mi zjadło. Ktoś by mi się przydał do pomocy, bo by mówił co mam robić. Ja zapominam i robię inaczej, albo zupełnie coś innego.
Technicznie doskonale mi to wyszło, ani tu ani tam żadna kropla wody nie spada na podłogę i wszystko działa tak jak powinno! 😊


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz