Teraz mam 24,4. To zdjęcie robiłem jakiś czas temu. Jak będzie 24, to wyłączę kompa i zacznę się do snu szykować.
Chyba powinienem kupić klimatyzator. On nie tylko w lecie chłodzi, ale i w zimie grzeje. Nie wiem ile coś takiego kosztuje, ale jak bym to miał, to bym się kładł spać o mniej więcej stałej godzinie codziennie.
W Bostonie bywałem. Nie pamiętam czy to był hotel czy czyjeś mieszkanie, ale byłem tam kilka razy. Taki klimatyzator tam był i sprawdziłem go, bo wpadałem tam w różnych porach roku.
Długo pisałem tego posta i teraz mam tu szeroko otwarte okna i 24,3. Na zewnątrz jest 21,7.
Za niedługo się położę spać...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz