Tak to wygląda po dzisiejszych kilku godzinach roboty.
Wszystko teraz robię kilka razy dłużej niż dawniej. Brak koncentracji i pamięci jest tego przyczyną. Po zrobieniu czegoś sprawdzam co zrobiłem, ze dwa czy trzy razy, bo nie jestem pewien czy sprawdziłem.
Tu wszystko działa idealnie. Nic nigdzie nie cieknie. Rezultat celujący! Wszystko naprawiłem.
Jednego tylko nie da się zrobić. Nie ma jak postawić to ustrojstwo. Za długo by trwał opis czego tam nie zrobię.
Żeby kran stał to trzeba by go jakoś tam przywiązać, przykleić czy jeszcze coś innego zrobić. Nie da się przykręcić śrubki, bo nie ma do czego i nie da się tego naprawić!
Żeby kran stał to trzeba by go jakoś tam przywiązać, przykleić czy jeszcze coś innego zrobić. Nie da się przykręcić śrubki, bo nie ma do czego i nie da się tego naprawić!
Takie coś dziś kupiłem.
Nie będę już teraz nic robił, bo za późno. Jutro zamontuję. Może się uda, ale może nie. Wtedy trzeba będzie coś dokupić co ma właściwy rozmiar. Może być ciut za krótkie, ale jutro to sprawdzę.
Mam to coś stare, ale lepiej kupić nowe, niż montować dwudziestoparoletnie. Nie wiem jak to się nazywa, ale to taki kabel czy rura łącząca baterię ze źródłem wody.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz